Muzeum Motyli w Łebie i Władysławowie

Witajcie w najpiękniejszych Muzeach Motyli w Polsce

 MUZEA CZYNNE SĄ CODZIENNIE  od 10.00 do 21.00      

Zima nad morzem

Kiedy wszyscy w fer​ie zimowe ciągną w góry na narty, my zaproponujemy kierunek przeciwny -polskie morze. Oto korzyści z rodzinnego pobytu nad Bałtykiem, których nie doświadczycie latem.

1. Wzmacnianie odporności

Pobyty nad morzem polecane są szczególnie dzieciom, które często doświadczają infekcji ze strony układu oddechowego. Ostre powietrze, duże wahania ciśnienia i zmiany temperatury pobudzają układ odpornościowy dziecka znacznie intensywniej niż latem. Już tygodniowa zmiana klimatu może ograniczyć nawracające i przewlekłe infekcje, oszczędzając dziecku cierpień i łykania lekarstw. 
Ale uwaga - dziecko do chłodu, wiatru i ostrego morskiego powietrza musi przyzwyczajać się stopniowo, bowiem w pierwszych dniach po przyjeździe ma prawo czuć się ospałe, osłabione i apatyczne.

2. Ulga dla alergików

Pobyty zimowe nad morzem szczególnie polecane są dzieciom z astmą - powietrze nad samą wodą jest czystsze, wolne od pyłków, nie ma w nim również innych zanieczyszczeń, charakterystycznych dla dużych miast. Dzieci z astmą podczas takich pobytów odczuwają wyraźną poprawę. Komfort wynikający ze swobodniejszego oddychania jest odczuwalny niemal od razu, a efekt utrzymuje się do kilku, a nawet kilkunastu tygodniu po powrocie znad morza.

3. Jod w aerozolu

Ciągłe uderzanie fal morskich o brzeg powoduje, że słona woda wytwarza tzw. aerozol solankowy. Dzięki niemu zawartość jodu w nadmorskim powietrzu jest znacznie większa niż np. w centralnej Polsce. Jod jest pierwiastkiem bardzo ważnym dla prawidłowego rozwoju zarówno niemowląt jak i małych oraz starszych dzieci. Bierze udział w produkcji hormonów tarczycy, regulujących metabolizm, pracę układu nerwowego, krążenia i mięśniowego oraz odpowiadających za rozwój fizyczny i umysłowy dziecka. Zimą, kiedy wiatry są większe, stężenie jodu staje się znacznie wyższe niż latem. Dlatego spacery z dziećmi po brzegu doskonale wpływają na ich rozwój. Nie należy bać się zabierania na zimową plażę także kilkumiesięcznych maluchóww wózeczkach. To doskonała inwestycja w ich przyszłe zdrowie.

4. Kojąca siła dźwięków

Latem trudno o ciszę nad morzem. Ale zimą na plaży słychać tylko monotonny szum Bałtyku i krzyk mew. Odgłosy fal, ptaków oraz wiatru od dawna wykorzystywane są w muzyce relaksacyjnej, która wycisza i zachęca do wypoczynku. Dlatego przebywanie w bezpośrednim sąsiedztwie tych kojących odgłosów natury polecane jest szczególnie dzieciom nadpobudliwym, rozkrzyczanym, agresywnym oraz rodzicom z wysokim poziomem stresu, łatwo wpadającym w złość.

5. Zimowe spacery

Spacerowanie po plaży zimą jest znacznie łatwiejsze niż latem, bo piasek nie rozsuwa się pod stopami tak jak w sezonie, gdy jest suchy i sypki. W ten sposób łatwo można przemieszczać się z jednej nadmorskiej miejscowości do drugiej. Spacery takie budują kondycję, zaostrzają apetyt niejadków, są okazją do rodzinnych rozmów, uczą wytrwałości w osiąganiu celu.

6. Niezwykłe zjawiska

Ale pobyt nad morzem zimą ma także walory zupełnie niezwiązane z poprawą zdrowia. Wiatry jesienią i zimą nad Bałtykiem potrafią być naprawdę imponujące. Warto skorzystać z wietrznej pogody, żeby pokazać dzieciom sztorm na Bałtyku. To naprawdę niezwykłe zjawisko, kiedy fale robią się ogromne, woda wylewa się daleko na plaże, a wicher huczy jak w najlepszych baśniach. Nad polskim morzem jest wiele miejsc, z których bezpiecznie można obserwować szalejący żywioł. Będzie to na pewno niezapomniane przeżycie dla całej rodziny. Podobnie jak poszukiwanie zamarzających fal czy gigantycznych soplowych narośli na nadmorskich molach albo innych "lodowych potworów" tworzonych przez wodę, wiatr i mróz.

7. Nadmorskie menu

Zimą znacznie łatwiej niż latem trafić na naprawdę świeżą, a nie mrożoną rybę. W sprawdzonej nadmorskiej restauracji można znaleźć kilka rodzajów przywożonych z połowów owoców morza, których zalety dla zdrowia nie sposób przecenić. Prawda jest taka, że w sezonie letnim ogromna większość ryb serwowanych nad naszym morzem pochodzi z importu czyli z mrożonek. Możliwości połowowe na Bałtyku są takie, że nie ma szans, aby zaspokoiły zapotrzebowanie tysięcy turystów. Na świeże można liczyć jedynie śledzie i flądry. Zimą jest natomiast inaczej. Odwiedzających jest znacznie mniej, więc i o świeżego dorsza czy łososia łatwiej.

8. Urok wyludnionych kurortów

Kto nie był nigdy nad morzem poza sezonem, nie potrafi sobie wyobrazić, jak niezwykły jest urok maleńkich nadbałtyckich miejscowości i osad rybackich, gdy wyjeżdżają z nich tłumy plażowiczów, znikają namioty i pawilony handlowe, milknie natarczywa muzyka, a przy bulwarach odsłania się nadmorska roślinność i zabytkowa zabudowa. Nie jest to może walor, który zachwyci żądne przygód i atrakcji dzieciaki, ale z całą pewnością pozwoli im wyciszyć się i lepiej wyobrazić sobie świat znany z legend i baśni czytanych przez rodziców wieczorami w hotelowym pokoju.
 

źródło: http://dzieci.pl/gid,17221622,img,17221662,kat,1035099,title,Rodzinna-wyprawa-na-weekend-polskie-morze-zima,galeria.html?

 

Zima nad morzem w Muzeum Motyli